Przeklęta Wioska

Kameralna sesja RPG na forum.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematuShare | 
 

 Zielone oczy - ZAMKNIĘTA

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
Tkacz
Admin
avatar

Liczba postów : 44
Join date : 14/08/2017

PisanieTemat: Re: Zielone oczy - ZAMKNIĘTA   Wto Gru 12, 2017 10:23 am

Salome nie musiała się odwracać, bo Kid rzeczywiście po prostu stała przed nią. Nie trzeba było również szukać agresora. W niebieskiej aurze bez problemu ujrzała wykrzywioną złością twarz martwej kobiety, której oddech (gdyby żyła) mogłaby Ciaran poczuć na własnym karku.
Dłoń Kid ześlizgnęła się z ramienia policjantki, prawa ręka dzierżąca miecz płynnie przeszła pomiędzy nimi, by znaleźć swoją prędkość w półobrocie i zatrzymać się na boku istoty, która wcześniej ściskała tak mocno łopatkę rudowłosej. Z drugiej strony Salome zamachnęła się i z góry wyprowadziła może niezbyt profesjonalny ale skuteczny cios. W połączeniu z mieczem mogły uznać przeciwnika za niebyłego.
Niestety, w jaśniejącej błękitnym blasku, wszystkie trzy zobaczyły koszmarną konstrukcję złożoną z wczepionych w siebie na wzajem ciał, którą stworzyły martwe, choć wciąż ruszające się istoty. Widziały tej wieży ledwie dwa metry ciągnące się od podłoża, ale nie sposób było się nie domyśleć, że sięga ona aż sufitu. Z jej góry schodziły kolejne maszkarony. Tworzyli je ludzie wszelkiej płci, wieku, o nieodgadnionym statusie społecznym. Ich ubrania, a raczej szczątki, które na sobie mieli nasiąknięte były błotem, szlamem i kanałem. Wypadnięte włosy, plamista ciemna skóra były kolejnymi rzeczami, którymi odznaczali się potępieńcy.
Właściwie zaraz po spacyfikowaniu pierwszej z tych, które zeszły, na Salome i Kid rzuciła się kolejna trójka przeciwników.

Tymczasem Raisa stała jeszcze w bezpiecznej pozycji, te dwa kroki za dziewczynami. Miała dobry ogląd na sytuację, a gdy się przypatrywała napływającym przeciwnikom, miała wrażenie, że przy każdym z nich, mniej więcej na wysokości gardła, znajduje się coś na kształt białego (?) obłoczka nie większego niż jabłko. Zwłaszcza, kiedy poświata odkryła przed nimi ludzką drabinę, była ona wypchana cienistymi punktami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raisa Lorne

avatar

Liczba postów : 32
Join date : 18/08/2017

PisanieTemat: Re: Zielone oczy - ZAMKNIĘTA   Sro Gru 13, 2017 9:31 pm

Stała za dziewczynami i przez chwilę tylko patrzyła, tym bardziej, że Kid wyprowadziła tak dobry sztych, cios, no co najmniej tak oceniała swoim laickim okiem Raisa. Salome też była chętna do walki, ale jubilerka raczej niekoniecznie. Jak każdy człowiek miała instynkt samozachowawczy i potrafiła ocenić swoje siły i że zamiary były wybitnie poza jej zasięgiem.
- Przy gardle mają punkty jakieś, takie jasne, może trzeba w nie celować. - Starała się jakoś je wspomóc, tym bardziej, że postanowiła dostać się do drzwi. Coś jej podpowiadało, że walka z niekończącymi się ofiarami kanałów to zły pomysł.
- Spróbuje otworzyć ten portal i dołączycie się do mnie.
Raisa wycofywała się w stronę drzwi. Niechętnie rozdzielała się z Kid i Salome, tym bardziej, że nie tak dawno temu sama to odradzała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Salome Abramo

avatar

Liczba postów : 26
Join date : 14/08/2017

PisanieTemat: Re: Zielone oczy - ZAMKNIĘTA   Sro Gru 13, 2017 11:35 pm

O tak! Dźwięk rozpadającej się pod jej kosturem tkanki był niczym piękna kojąca symfonia dla jej uszu. O tak, ogarnęło ją pełne satysfakcji uczucie. Uśmiech pojawił się na jej twarzy mimo groteski całej sytuacji. Nie miały szans wygrać, ta wielka rosnąca kupa ludzi przed nimi to zbyt dużo, nawet dla nich. Nawet dla trzech kobiet które z jakiegoś powodu poczuły się bogami.
Ledwie zdołała usłyszeć uwagę Raisy o gardłach, gdy rzuciły się na nie kolejne żywe zwłoki. Było ich zbyt dużo. Salome nie czuła się aż tak pewnie w machaniu kosturem, nie wiedziała też czy jej koleżanka zdąży zareagować na czas. Nie miała wyjścia. Musiałą użyć najskuteczniejszej ze swoich broni, chociaż nadal obawiała się o jej los.
- Bierz! - warknęła wskazując palcem psu cel, jednego z zombiaków. Sama zamachnęła się kosturem celując w szyję przeciwnika obok. Pies powinien rzucić się na przeciwnika i zaatakować jego twarz, tak został wyszkolony. Na rękaw, tudzież rękę miała zupełnie inną komendę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kid
Admin
avatar

Liczba postów : 32
Join date : 14/08/2017

PisanieTemat: Re: Zielone oczy - ZAMKNIĘTA   Czw Gru 14, 2017 11:37 am

Machnięcie mieczem wyszło jej zadziwiająco naturalnie, nawet biorąc pod uwagę jego wielkość. Ciaran cofęła się o krok, półtora i spojrzała na to, co działo się przed nimi.
- To nie będzie takie łatwe. Może powinnyśmy iść przy ścianie? Mniej miejsca do zaskoczenia nas.. - zasugerowała. Ale nie było wiele czasu na myślenie, bo kolejna trójka skakała w ich stronę. Zgodnie z sugestią Raisy, koieta zamachneła sie na wysokość ich szyj.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tkacz
Admin
avatar

Liczba postów : 44
Join date : 14/08/2017

PisanieTemat: Re: Zielone oczy - ZAMKNIĘTA   Czw Gru 14, 2017 4:51 pm

Salome nawet nie dosłyszała informacji o tym co idzie robić Raisa, ani tym bardziej sugestii rudej o wycofaniu się do ściany - z całej siły zamachnęła się kosturem i uderzyła... w pozbawiony głowy korpus - dosłownie moment temu Kid z lekkością i gracją zdekapitowała oba cele, które na siebie wzięła. Bestia powaliła trzeciego i zębiskami chyba rozorywała mu twarz, chociaż trudno było stwierdzić - słychać było tylko żarłoczne kłapanie i trzask pękających chrząstek i kości. Tymczasem na policjantkę rzucił się wynurzający z mroku kolejny, którego atak uniknęła bardziej odruchowo niż świadomie. Minął ją o krok znajdując się między Sal a Kid. Sytuacja była dla niego (17 letni chłopak, wyglądający jakby przed śmiercią był niepewnym siebie homoseksualistą) nieciekawa, a jednak nie wyglądał na jakkolwiek przestraszonego. Ponieważ pierwszy cel uniknął ataku skupił wzrok martwych oczu na Kid i podjął próbę odgryzienia jej twarzy. Abramo, która była najbliżej "drabiny" widziała, że schodzą następni, wciąż nie było widać, czy ów konstrukcja cały czas się trzyma sufitu, czy już powoli topnieje rozlewając chodzące truchła na dole.

W tym samym czasie Raisa ruszyła lekkim półkolem pragnąc wyminąć walkę. Oceniała swoją sytuację na korzystną, ponieważ przeciwnicy skupiali się na "świecących" towarzyszkach. Sporym utrudnieniem dla niej był jednak panujący mrok wszędzie indziej. Z pośpiechu potknęła się o jedno z leżących ciał i omal nie wypuściła zgaszonej pochodni. Nie wiedziała nawet jak daleko ma jeszcze, aby dojść do ściany, nagle ten dystans mógł jej się wydać bardzo daleki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raisa Lorne

avatar

Liczba postów : 32
Join date : 18/08/2017

PisanieTemat: Re: Zielone oczy - ZAMKNIĘTA   Pią Gru 15, 2017 12:29 am

Kid poddała dobry pomysł, ale Raisa już się od nich oddaliła. Była przekonana, że przecież kierunek zna, odległość nie jest duża, jednak gdy prawie straciła równowagę, to okazało się, że tak łatwo nie będzie. Zatrzymała się, chwilę nasłuchiwała, przede wszystkim skoncentrowała się na dźwiękach blisko niej, miała nadzieję, że jeśli jakieś zagubione zombie na nią wpadnie, to usłyszy to przeklęte szuranie. Obejrzała się w stronę Salome i Kid, gdy usłyszała warknięcia. Sprawdziła jeszcze czy bezużyteczny telefon był w kieszeni, w drugiej klucz. Zacisnęła palce mocniej na pochodni i kucnęła, żeby wczuć czy na podłodze są żłobienia, wydawało się, że ciągnęły się pod ścianę. Może skoryguje kierunek marszu. Następnie ruszyła w stronę, w której wydawało jej się, że jest ściana z przejściem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kid
Admin
avatar

Liczba postów : 32
Join date : 14/08/2017

PisanieTemat: Re: Zielone oczy - ZAMKNIĘTA   Pią Gru 15, 2017 10:19 pm

Kid w swoim zamiarze cofała się za Raisą, taki był plan - osłaniać jej tył. Jeśli jej to wychodziło to włąśnie to robiła, idać na lekko ugiętych nogach, bardziej szurajac nogami niż krocząc w tym wszystkim co mieli naokoło siebie. Odpierała ataki tych, które się na nią rzucały.
- Raisa..? Nie wiem czy nie będziesz musiała kierować nas głosem, nie wiem czy nie jesteś za daleko..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Salome Abramo

avatar

Liczba postów : 26
Join date : 14/08/2017

PisanieTemat: Re: Zielone oczy - ZAMKNIĘTA   Pią Gru 15, 2017 10:44 pm

Szmery i syki nie pozwoliły jej dosłyszeć słów towarzyszek. Nawet nie zorientowała się gdy została na placu boju sama z psem. Chętnie również by się wycofała ale... och jaki tu panował chaos!
- Puść! - wrzasnęła do psa, który powinien wykonać polecenie. - Bierz! ryknęła zaraz znowu pokazując w stronę zombie nastolatka. Chcąc pomóc psu uderzyła w nogi nieboszczyka kosturem aby ten łatwiej się przewrócił. Z mordem w oczach i uśmiechem na ustach czekała na kolejnego zombiaka. Cały czas myślała, że Kid jest tuż za nią... a jednak ta powoli się oddalała.
Salome czuła, że ma za mało światła... Chciała aby tatuaże rozbłysły mocniej, aby oświetliły pomieszczenie swym niebieskim blaskiem. Czy ma nad nimi jakąkolwiek władzę? Czy dziwne znaki na jej skórze poddają się jej woli?

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tkacz
Admin
avatar

Liczba postów : 44
Join date : 14/08/2017

PisanieTemat: Re: Zielone oczy - ZAMKNIĘTA   Sob Gru 16, 2017 11:22 am

Układ sali -na tyle na ile mogły wcześniej ocenić, był taki że w jego centralnym punkcie znajdował się tron. Siłą rzeczy Raisa wykonywała sugestie Kid - zmierzała do ściany. Wyszukała żłobienie i zaczęła konsekwentnie przeć "do przodu". Konsekwentnie, ale bardzo wolno. Wysziwany i tak już zajętymi dłońmi szlak był w końcu przywalony trupami.
Jubilerka nie słyszała szurania zmierzającego w jej stronę usłyszała natomiast bez problemu Kid, która bynajmniej nie była za jej plecami. W ciemności obrała minimalnie inną trajektorię niż jubilerka znajdując się obecnie w odległości 2 metrów od Sal. Obie zdawaly się być takimi jasnymi punktami w mroku, łatwo było je wypatrzyć jeśli Raisa w ogóle patrzyła.

W innych okolicznościach to byłoby nawet zabawne. Krój tuniki sprawiał, że Kid przypominala dużą chodzącą lampę. Odsuwając się od Salome widziała jeszcze, jak jej pies roznosi nadtoletniego zombiaka, odsuwając się o kolejny krok nie miała już widoczności od ud w górę. Mogła machać mieczem na oślep co.. Paradoksalnie przyniosło jakieś efekty choć nie widziała jakie.

Salome w ferworze walki była maksymalnie skoncentrowana na kręgu jaki widziała. Nadtolatek został rozbrojony w jednej chwili, lecz obrót zaowocował bólem prawego ramienia gdy inny z umarlaków rzucił się na nią chcąc wykorzystać okazję. Coś koło niej przemknęło ale nie miała czasu się nad tym zastanawiać szarpiąc się w zwarciu.
Tatuaże nie rozbłysły. Gorzej. Miała wrażenie że ledwie chwilę temu ich blask był bardziej intensywny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Salome Abramo

avatar

Liczba postów : 26
Join date : 14/08/2017

PisanieTemat: Re: Zielone oczy - ZAMKNIĘTA   Nie Gru 17, 2017 10:50 pm

// hau hau hau <3


Odruchowo, szarpnęła się do tyłu próbując zrzucić z siebie napastnika. Puściła kostur, co nie było może najmądrzejszym posunięciem, ale naturalnym i zaczęła z całej siły uderzać zombiaka po głowie pięścią, celując w oczy (jakby miało to jakieś znaczenie dla trupa...) i w nos. Instynktownie walczyła o przetrwanie. Patrzyła na wygiętą w dziwnym spaźmie twarz trupa i nie czuła strachu a czystą nienawiść. Warknęła i wsadziła mu palec w oczodół... zdecydowanym ruchem, może jest na tyle rozłożony,że...
- Bestia! - warknęła na swojego psa mając nadzieję, że ten zrozumie i pomoże jej zrzucić napastnika z którym szarpała się od pewnej chwili... Szkoda tylko, że z tego wszystkiego zapomniała wydać jakiejkowliek komendy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raisa Lorne

avatar

Liczba postów : 32
Join date : 18/08/2017

PisanieTemat: Re: Zielone oczy - ZAMKNIĘTA   Nie Gru 17, 2017 11:07 pm

Jej wszystkie czynności były raczej mało efektywne, przede wszystkim brakowało jej światła. Musiała wymyślić coś lepszego.
- Jestem tutaj, Kid. Z lewej, z przodu - dodała, bo Kid słyszała z tyłu bardziej po prawej, więc logicznie starała się ją nawigować.
Raisa obejrzała się przez ramię, wpierw oglądając się na rudy abażur, co było nawet śmieszne, gdyby w kolejnym odruchu spojrzała na Salome. W ustach zmieliła krótkie, dosadne przekleństwo.
- Salome, Kid dasz radę jej pomóc? - Raisa doskonale zdawała sobie sprawę, że nie da rady dotrzeć tam na czas ani tym bardziej, że będzie pomocna przy walce z nieumarłymi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kid
Admin
avatar

Liczba postów : 32
Join date : 14/08/2017

PisanieTemat: Re: Zielone oczy - ZAMKNIĘTA   Nie Gru 17, 2017 11:50 pm

Kid chciała isć w stronę Raisy od razu, ale ta krzyknęła jej coś o Salome.. więc rudowłosa odwróciła się i przyskoczyła do niej na pomoc, starajac sie byc z tym mieczem delikatna, o ile tak można powiedzieć (i o ile było co pomagać, bo moze Salome poradziła sobie sama, a Kid tylko pilnowała by nikt dodatkowy do niej nei dopadł).
- Salome, musimy iść w stronę Raisy, bo tu utkniemy, a zaraz coś jej się wgryzie w dupe - rzuciła do kobiety z psem i kostuem.. a nie, kosturem juz nie?
Jeśli byłą taka możliwosć to z Szalą blisko chciała iść tam, skąd zawołała ją Raisa, oczywiscie ostrożnie i torując sobie drogę mieczem.
- Trzymaj sie trochę z tyłu, żebyś nie oberwała, co? Celuje im jakoś w szyje - rzuciła do Salome.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tkacz
Admin
avatar

Liczba postów : 44
Join date : 14/08/2017

PisanieTemat: Re: Zielone oczy - ZAMKNIĘTA   Pon Gru 18, 2017 10:54 am

Sprawa nie była wcale taka prosta. Atak "gryziony" był przeprowadzony z tyłu, czyli od strony żywej (martwej) drabiny. Postępując odruchowo, tak żeby zrzucić z siebie przeciwnika Salome uderzyła nim o ten na poły miękki, na poły twardy słup martwych choć ruszających się ciał. Nienawiść wypełniała ciało łowczyni. Nie bacząc na nic odwróciła się na tyle by móc spojrzeć trupowi w martwą twarz. Najpierw wolną ręką, potem drugą, wyrwaną z zdawałoby się zaskoczonej paszczy, rzuciła się do twarzy by zanurkować palcami w oczodołach. Gdyby była w stanie logicznie myśleć, zdałaby sobie sprawę, że jej zupełnie przeciętna siła absolutnie nie starczy na zrealizowanie planu. Lecz w jej oczach, jej odczuciu to nie były już zwykłe ludzkie palce, a pazury bestii, która w wizji potrafiła rozszarpywać ciała przeciwników. Kość ustąpiła, do uszu pozostałych dobiegło gardłowe warknięcie Salome. Pies bez namysłu rzucił się by zmiażdżyć biodro atakującego. Paszcza zaostrzona zębami była niemalże wszędzie kłapiąc na oślep. Dłonie drabiny wysunęły się po Salome. Konstrukcja zawaliła się prosto na nią i psa.

Kid zdążyła właściwie zarejestrować brak kostura, i powiedzieć, że muszą iść w stronę Raisy. Widząc jednak sytuację - Salome po którą sięgają brudne dłonie, nie było więcej czasu na słowa. Zwłaszcza że moment później zawaliło się na nią wszystko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kid
Admin
avatar

Liczba postów : 32
Join date : 14/08/2017

PisanieTemat: Re: Zielone oczy - ZAMKNIĘTA   Wto Gru 19, 2017 11:54 am

- Kurwa - była jedynym, co przyszło jej na myśl, bo raczej nie była w nastroju na epickie porównania.
- Kurwa. Raisa! - tyle co mogła powiedzieć i wyartykułować, rzuciła się na najbliższych napastników, starając się dotrzeć do.. właściwie do kogo? Do Raisy i skazać Salome na śmierć? Do Salome i umrzeć zapewne? Pełna była urywanych myśli, które do niczego nie prowadziły. Nie była bohaterką albo raczej nie była martwą bohaterką, bardzo nei chciałą być.
Ruszyła w stronę Raisy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Salome Abramo

avatar

Liczba postów : 26
Join date : 14/08/2017

PisanieTemat: Re: Zielone oczy - ZAMKNIĘTA   Wto Gru 19, 2017 7:29 pm




Szarpnęła ramionami, a następnie całym ciałem próbując uniknąć wyciągniętych ku niej rąk... Spojrzała ku górze, wielka wierza rodem z piekieł zaczęła się niebezpieczmnie przechylać. Cholera jasna! Nie miała zbyt dużego pola do manewru. Odruchowo chwyciała swoją sukę za obroże. Cofnęła się tyle kroków ile zdołała zanim to wieża przykryła ją i psa. Nagle zapadła całkowita ciemność. Jednak Salome, nie zamierzała się tak łatwo poddać, warcząc, klnąc i trzymając psa w jednej ręce zaczęła się przebijać. Uderzała wolną ręką, kopała nogami jak wściekłe zwierzę w pułapcę. Starała się odczołgać , jeśli ciężar nie przygniótł jej za bardzo, w stronę najbliższej krawędzi wieży. Mogła tylko mieć nadzieję, że jej szybkie działanie i determinacja uratują zarówno psa jak i ją ...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raisa Lorne

avatar

Liczba postów : 32
Join date : 18/08/2017

PisanieTemat: Re: Zielone oczy - ZAMKNIĘTA   Wto Gru 19, 2017 7:34 pm

Stanęła jak wryta, widząc w poświacie bijącej od Kid, ci się dzieje z nieumarłą wieżą. Trwało to moment, zaraz się otrząsnęła i ruszyła w stronę, gdzie jeszcze niedawno lekko świeciła Salome.
- Musimy jej pomóc - odpowiedziała Kid. Jak mają zostawić dziewczynę i jej psa na pastwę zombiaków, tak się nie robi.
- Widziałaś co z nią? - zapytała się kurwującej rudej, bo chyba widziała lepiej. Równocześnie Raisa starała się jak najszybciej dojść do kłębowiska i zaatkować zombiaka pochodnią, aby zwrócić na siebie uwagę części, aby odciągnąć od Salome, choć część napastników.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tkacz
Admin
avatar

Liczba postów : 44
Join date : 14/08/2017

PisanieTemat: Re: Zielone oczy - ZAMKNIĘTA   Wto Gru 19, 2017 11:47 pm

Salome ledwie zdążyła spojrzeć ku górze trzymana przez kilka, jak nie kilkanaście rąk. Zdąrzyła złapać obrożę choć w ferworze walki Bestia wysmyknęła się - jej było łatwiej, bo ciała chciały dopaść kobietę - zwierzęcia zdawały się nawet nie zauważać. Kopała i wierzgała acle wroga było zbyt wiele..

Raisa nie czekając wcale zawróciła przeklinającą Kid. Gdy podbiegły do kupy zombie światło wzmogło - nie tylko to płynące od spodu Kid, ale też pomiędzy wijącymi się członkami zaczęło jakieś przedzierać. Widziały początek bezładnej masy, która falowała, kilkudziesięcioma kończynami. W poświatach trudno było odróżnić korpusy od siebie.Jubilerka wzniosła rękę by uderzyć pierwszy lepszy cel i... nie trafiła. Zombie zorientowało się, że ktoś z zewnątrz chce je zaatakować, a skupiwszy uwagę na Raisie momentalnie wrzasnęło przerażone i wycofało się czołgając po towarzyszach w mrok. Tymczasem za kostki Kid złapały lodowate dłonie i zaczęły wspinać się masą ku górze. Jedna z dłoni zdążyła zahaczyć o skraj tuniki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raisa Lorne

avatar

Liczba postów : 32
Join date : 18/08/2017

PisanieTemat: Re: Zielone oczy - ZAMKNIĘTA   Czw Gru 21, 2017 6:43 pm

Przede wszystkim teraz liczyła się Salome oraz Bestia, żeby je wyciągnąć z tej obrzydliwej masy. Raisa starała się zachować czujność, ale jedynie mogła oglądać się na ewentualne zagrożenie czyhające na nią. Na chwilę spłynęła na nią ulga, gdy światło zaczęła się przebijać spod trupów.
Zachwiała się, gdy zamiast oczekiwania trafienia w zombie, ono odskoczyło i trafiła pochodnią w powietrze. Potem będzie się zastanawiać czemu napastnik się jej najwyraźniej przestraszył, zamiast tego jubilerka obrała następny cel. Starała się uderzać w te zombiaki, spod których widać było światło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kid
Admin
avatar

Liczba postów : 32
Join date : 14/08/2017

PisanieTemat: Re: Zielone oczy - ZAMKNIĘTA   Czw Gru 21, 2017 8:07 pm

O ile wolalaby jednak powziąć taktyczny odwrot to najwyraźniej nie mogla. Raisa miala tez klucz, a raczej prawdopodobny klucz do wyjscia.
zombe, ktory zlapal ja za nogi chciala ubic wrazeniem mu miecza w głowę i jesli to jej sie udalo podeszla do kupy nieumarlych i starala się ciąć i żgać kupę kawalek w bok od wydobywajacego sie stamtad swiatla.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Salome Abramo

avatar

Liczba postów : 26
Join date : 14/08/2017

PisanieTemat: Re: Zielone oczy - ZAMKNIĘTA   Pią Gru 22, 2017 12:31 am

Och ajkie to szczęście, że Salome nie widziała pierwszej reakcji Kid. Gdyby tak było na pewno po wszytskim rudowłosa nie mogłaby liczyć na uprzejmy uśmiech i piwo postawione w pobliskim barze. Tchórz! Zostawiać sojusznika na polu walki?! To nic, że znały się od najwyżej kilku godzin... ale... och nie ważne, na szczęście Salome nie była tego wszystkiego świadoma. Kopała więc i wierzgała, starając się wykrzyczeć imię psa. Chciała ich wszystkich rozerwać, nieumrałych oczywiście. Czuła się osaczona i pozbawiona czci... To ona powinna gra,c ich głowami w piłkę nożną! Ona! 'Wściekła jak diabli wciąż walczyła, nieustannie myśląc o swych tautażach. Pamiętała cuda, które wyczyniała dzięki nim staruszka w lesie. Skoro to jakaś zaraza... któej jest nosicielem ale ulepsza ciało może i jej w udziale przypadnie jakiś profit? Nie miała wyjścia. Nabuzowana i wściekła warknęła jeszcze raz próbując się przebić tym razem ku górze aby mieć chociaż trochę więcej powietrza...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tkacz
Admin
avatar

Liczba postów : 44
Join date : 14/08/2017

PisanieTemat: Re: Zielone oczy - ZAMKNIĘTA   Pią Gru 22, 2017 8:20 am

Raisa nie miala szczęścia do swoich przeciwników. Czmyhali jak oparzenia, a jedyne ciosy udalo jej sie wyprowadzic w tych, ktorzy pozostawali zaskoczeni bo nie spodziewali sie jej nadejscia czy tez odsloniecia ciala przez inme cialo. Bestia i Salome kotlowaly sie dzielnie, lecz to pis pierwszy przedarl sobie droge na zewnatrz od razu zawracajac i wyszarpujac sobie droge do pani. Wszyscy walili troche na oślep choc miecz Kid rownież przeżybal sie powoli zapewniajac im nieco spokojniejszy odwrot w pozniejszym rozrachunku.
Nie trzeba bylo wiele by Abramo poczula po swojej lewej prześwit, a nastepnie ogolne rozstapienie sie umarlych odslaniajace zaskoczoną Raise i pomykającą wkolo nich Kid-abażur depczącą i siekającą wszystko co nie wyglądało jak towarzyszki (w tym pies).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Salome Abramo

avatar

Liczba postów : 26
Join date : 14/08/2017

PisanieTemat: Re: Zielone oczy - ZAMKNIĘTA   Pią Gru 22, 2017 11:33 pm

Dobry piees wierny pies. Warczenie jej suki było nicczym piękna symfonia dla jej uszu. Słyszała jak jej potężne szczęki łamią gnijące kości. Jak dobrze, że człowiek oswoił psa.
Jednak to, że Bestia będzie probować jej pomóc było dla niej oczywiste... natomiast to, że na pomoc przyszły także dwie do niedawna nieznajome, dogłębnie Salome zdziwiło. Nie przywykła do tego... Starała się przez ułamek sekundy zwietrzyć podstęp. Jednk gdy Kid z mieczem przebiła się przez kolejnego trupa umożliwiając Abramo ucieczkę, wpuszczając nikłe światło spod abażuru... Salome poczuła ulgę, wykrzesala z siebie jeeszcze trochę siły i wysunęła siię gwałtownie spod przywalających ją zwłok. Jeśli jej się uddało wstała chwiejnie na nogi.
- Bestia! -zawołała psa, aby do niej dołączył. - Spadajmy stąd! - wrzasnęła stwaiając chwiejnie kroki w stronę towarzyszek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kid
Admin
avatar

Liczba postów : 32
Join date : 14/08/2017

PisanieTemat: Re: Zielone oczy - ZAMKNIĘTA   Sob Gru 23, 2017 12:23 pm

W końcu, gdy zobaczyła Salome wyszarpnęła ją za ubranie ze środka, a raczej pomogla jej się wydostać, tylko po prostu w trochę mało delikatny sposób i rozejrzała się, choć pewnie neiwiele widziala.
- Raisa masz ten klucz? - starala sie ustawiac tak, by byc plecami do towarzyszek i przodem do zombie. a skoro one tak uciekaja przed Raisą, to może ona zamknie tyły..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raisa Lorne

avatar

Liczba postów : 32
Join date : 18/08/2017

PisanieTemat: Re: Zielone oczy - ZAMKNIĘTA   Nie Gru 24, 2017 1:55 pm

Raisa zatrzymała się, gdy Salome się wydostała. Do tego poczuła się słabo, a nawet specjalnie fizycznie nie dołożyła tym zombiakom lub one jej. Odrzuciła zbędną pochodnię i sięgnęła pod koszulkę, tak żeby chwycić za wisiorek, najpewniej źródło gorąca, które czuła od dłuższej chwili. Jeśli mogła, to spojrzała czy zawieszka ją poparzyła.
- Mam - odpowiedziała Kid i tylko skinęła na słowa Salome, czego może nawet jej towarzyszki nie mogły dostrzec, bo każda zajęta była uważaniem na trupy, jednak Raisa nie czuła się na siłach, aby tracić dodatkowo energię. Zaczęła się wycofywać do tych drzwi razem z dziewczynami, aby się stąd wydostać tylko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tkacz
Admin
avatar

Liczba postów : 44
Join date : 14/08/2017

PisanieTemat: Re: Zielone oczy - ZAMKNIĘTA   Pon Gru 25, 2017 9:24 pm

Salome tylko lekko się zachwiała, gdy Kid pociągnęła ją do pozycji pionowej. Martwe ręce próbowały ich sięgnąć, jednak skutecznie odpadały pod rozradowanym ostrzem dwuręcznego miecza. Raisa wycofała się w kierunku w którym myślała, że są drzwi. Jeden ruch pod koszulkę pozwolił jej zlokalizować nie tylko źródło ciepła, które paliło jej skórę, ale też kolejne źródło światła - rozchylenie koszuli spowodowało, że brodę oświetliła jej mglista niebieska poświata. Rozpięcie kilku guziczków dało jej szansę na szybkie przemieszczenie się do ściany i zlokalizowanie upragnionych trzech otworów. Podczas gdy rudowłosa i policjantka ze swoją włochatą bestią zabezpieczały tyły, Raisa bez problemu uruchomiła mechanizm sprawiający, że kamienna płyta cofnęła się i odsłoniła chłodny tunel pozbawiony trupów. Gdzieś na granicy słyszalności dobiegło do nich zajadłe szczekanie. Nie czekając wcale wkroczyły do środka wypełniając wąskie przejście własnym niebieskim światłem.
Po kilku sekundach wrota zatrzasnęły się głucho.

KONIEC
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zielone oczy - ZAMKNIĘTA   

Powrót do góry Go down
 
Zielone oczy - ZAMKNIĘTA
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
 Similar topics
-
» Zielone drzwi [Patronus]
» Zielone niebo. To co nigdy nie powinno się zdarzyć.
» Pole biwakowe
» Katakumby
» Brama [ZAMKNIĘTA] / Podwórze

Permissions in this forum:Możesz odpowiadać w tematach
Przeklęta Wioska :: Fabuła-
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematuSkocz do: