Przeklęta Wioska

Kameralna sesja RPG na forum.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Deklaracje między sesjami

Go down 
AutorWiadomość
Tkacz
Admin
avatar

Liczba postów : 47
Join date : 14/08/2017

PisanieTemat: Deklaracje między sesjami   Sob Sie 19, 2017 9:27 pm

Temat do wypełniania akcjami czasu od przygody do przygody.


Na wstępie pytania dotyczące akcji PRZED rozpoczęciem pierwszej sesji:

Raisa - co robisz z medalionem (krótka deklaracja; efekt zostanie opisany w KP);

Salome - czy robisz coś po wizycie u Larry'ego? (krótka deklaracja; efekt zostanie opisany w KP)


Ostatnio zmieniony przez Tkacz dnia Sro Sty 03, 2018 12:57 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Salome Abramo

avatar

Liczba postów : 26
Join date : 14/08/2017

PisanieTemat: Re: Deklaracje między sesjami   Nie Sie 20, 2017 12:08 pm

Abramo przed wyjściem poprosiła Larrego o możliwość pobrania próbki węchowej od tajemniczej denatki. Jeśli udało jej się ją uzyskać odwiedziła miejsce zbrodni z dwoma psami wyszkolonymi do pracy węchowej. Być może policjańci byli niedokładni? Być może udało jej się trafić na jakiś istotny przedmiot ze śladem zapachowym ofiary?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raisa Lorne

avatar

Liczba postów : 33
Join date : 18/08/2017

PisanieTemat: Re: Deklaracje między sesjami   Nie Sie 20, 2017 1:52 pm

Po wyjściu Smitha Raisa zajęła się medalionem, choć w pierwszej kolejności chciała zidentyfikować rodzaj kamienia, który był w zawieszce, poszukać informacji w internecie na temat dziwnych kamieni pobierających ciepło i o poruszającym się wnętrzu. Sprawdziła czy kamień rozgrzewa się od światła czy chodzi o kontakt z człowiekiem. Poza tym postarała się odrestaurować łańcuszek i medalion, jeśli w umówionym terminie pojawił się w sklepie pan Smith, to starałaby się go przycisnąć czym jest ten naszyjnik naprawdę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kid
Admin
avatar

Liczba postów : 34
Join date : 14/08/2017

PisanieTemat: Re: Deklaracje między sesjami   Wto Sty 02, 2018 6:25 pm

Deklaracja po zakończeniu rozdziału "Zielone Oczy"

Zrobic drugtesty, badania na choroby zakaźne, zasugeruje to też reszcie grupy.
Podpytać o te tatuaże, o to co pamięta kogoś "od religii", bo pewnie kogoś zna. Pogooglować w temacie.
Będzie chciała odtworzyć trasę przejazdu motocyklem (I CHCE MOTOCYKL SWÓJ- spróbuje go znaleźć?)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raisa Lorne

avatar

Liczba postów : 33
Join date : 18/08/2017

PisanieTemat: Re: Deklaracje między sesjami   Wto Sty 02, 2018 10:01 pm

Deklaracja po zakończeniu rozdziału "Zielone Oczy" (©️Kid)

- Sprawdzić informacje o tej części Londynu z magazynem, w którym wyszły z podziemi - głównie, co znajdowało się tam wcześniej, kiedy budynki zostały zabudowane, legendy, pogłoski, co znajduje się tam teraz oraz jeśli jest to możliwe poprzez urząd/ radę gminy/ radę dzielnicy znaleźć plany tamtej okolicy, szczególnie kanały czy stacje metra.
- Jeśli Salome przyznała im się, że jest policjantką, to Raisa będzie miała do niej prośbę czy jest w stanie znaleźć na monitoringu miejskim pana Smitha, który zostawił jej wisiorek w warsztacie. Sama Raisa stara się również dotrzeć do nagrań z kamer ze sklepów sąsiadujących z jej zakładem z momentu wizyty Smitha.
- Przeszukuje fora jubilerskie, o kamieniach szlachetnych pod kątem wisiorka jeszcze raz, choć na razie nie ryzykuje wrzucenia jego zdjęcia do sieci, zaczyna również przeglądać strony o mistycznych lub legendarnych kamieniach i biżuterii.
- Szuka informacji o tatuażach zarówno w internecie, ale również poprzez kontakty ze studiów z osobami powiązanymi z historią sztuki, kulturoznawstwem, etnografią.
- Robi sobie te testy, co Kid wspominała.
- I dzieli się z dziewczynami informacjami o naszyjniku, panie Smithie i swoich tatuażach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Salome Abramo

avatar

Liczba postów : 26
Join date : 14/08/2017

PisanieTemat: Re: Deklaracje między sesjami   Czw Sty 04, 2018 11:01 pm

Deklaracja szanowej panny Salome Abramo:
-wygłaskuje mocno odnalezioną Chilly i myje Bestię.
- utrzymuje kontakt z dziewczynami, chociaż to wbrew jej naturze (widziały jak morduje! :O) - coś jej odwaliło
- robi sobie badania, które zaproponowała Kid; mimo że nie miała ochoty- bardzo... marudziła swoim psom cały dzień - Salome używając swojego uroku osobistego, jak i czteropaku piwa, stara się przekonać technika-swojego kumpla, który zajmuje się monitoringiem,że nagranie dla niej kilku płyt jest dobrym pomysłem. Prosi go o nagranie monitoringu z czasu i miejsca które podała Raisa, a także o to z czasu swojej utraty przytomności przed przeniesieniem do dziwnego miejsca... w końcu ktoś musiał ją stamtąd przewieźć.
- wraca na miejsce paskudnego wspomnienia i złowieszczych wrót. Przeszukuje miejsce wokoło za pomocą psiego nosa i własnych oczu, sprawdza czy wrota można na nowo otworzyć...
- rzuca się w wir poszukiwań policyjnych baz danych i archiwum; oczywiście po godzinach. Szuka informacji o dziwnym ciele denatki, patrzy na rejestry zgłoszeń (może ktoś widział uciekające zombie albo coś innego tamtej nocy?) w archiwum szuka doniesień z przeszłości które mogły mieć związek z ich przygodą/ wcześniejszymi przygodami Salome (doniesienia o zombie, dziwnych tatuażach... )
- przeszukuje za pomocą psiego nosa ponownie miejsce śmierci staruszki z tatuażami (uparta jest gadzina)
- prosi o przydzielenie nowej broni
- odbija jej... wycina sobie kawałek skóry malutki kwadracik, objęty tatuażem i prosi kolegę z kostnicy aby zaniósł to na histopatologię (wmówiła mu, że to zmiana matki która nie ma pieniędzy dlatego musi badanie musi zostać wykonane okrężną drogą) - twardym trzeba być nie miękkim (odbija jej )
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tkacz
Admin
avatar

Liczba postów : 47
Join date : 14/08/2017

PisanieTemat: Re: Deklaracje między sesjami   Sro Sty 10, 2018 9:59 pm

KID

- Drugtesty wykazały pochodne GHB. Chorób zakaźnych nie stwierdzono.
- O tatuażach wiele osób mogło jej wiele opowiadać. Jako, że pytała członków swojego wyznania, wskazywali jej na przywilej celtyckich wojowników, który służył do zastraszania wrogów. Co więksi fanatycy (wytatuowani), mówili o ich mistycznym znaczeniu, zaklinaniu w nich pomyślności bóstw.
http://www.tattooers.net/pl/tatua%C5%BCe-celtycki/
- Wasze tatuaże kompletnie nie przypominają tych na stronie Wink
Do odtworzenia drogi motocyklu nie potrzebowała zbyt wiele - ojciec dysponował nagraniem z monitoringu, które otrzymał z policji. Poklejone klatka po klatce - jej samotna przejażdżka, dołączenie się drugiego motocyklisty... Potem jednak wyjechali poza miasto. Ojciec wspomniał, że znaleziono wrak potoru, który rozbił się o drzewo, ale nie był to motor Kid, więc szukano dalej, zwłaszcza że sprawa z wrakiem była o tyle dziwna, że nigdzie nie było śladów krwi. Ani trupa. Detektyw, który się tym zajmował jednoznacznie powiedział, że nie ma to nic wspólnego ze zniknięciem rudowłosej.


RAISA

- Plany były łatwe do zdobycia i na tyle na ile potrafiła, mogła oszacować pod którą linią metra się znalazły. Była to linia zamknięta zaraz po wojnie - w większości zawalona przez bombardowania. Legendy i pogłoski... Tu było dużo trudniej. Od swoich kontaktów (głównie paserów) mogła się dowiedzieć tylko tyle, że napływ imigrantów mocno im przeszkadza w biznesie. Szlajają się grupami, wbijają do opuszczonych magazynów, które czasem wcale nie są opuszczone, tylko mają jakiś cenny towar. O tym konkretnym magazynie nikt nie słyszał.
- Uznajmy, że Salome miała nadmiar kart społecznych do wykorzystania i powiedziała (cytat) "mimochodem", że pracuje w policji. I była na tyle miła, że zdobyła część nagrań, a część wydębiła Raisa od sąsiadów. Przejrzenie ich dawało więcej pytań niż odpowiedzi... otóż pan Smith zadowolony z siebie wyszedł ze sklepu. Kilka kroków później wyprostował się, przestał być jakkolwiek nerwowy. Cały czas się uśmiechał, aż skręcił (bardzo niedaleko od zakładu Raisy!) w zaułek. Tuż przed zniknięciem za robiem pan stał się jakby mglisty. Zupełnie jakby stamtąd poleciała mgła, która rozmyła kontury męskiej sylwetki. Nagranie z zaułka (zasługa Salome) wskazało tymczasem... pustkę. Były tam tylko jedne drzwi, które (porównując czasu z obu kamer) zaraz po zniknięciu z jednej na moment się otworzyły i znów zamknęły, jakby ktoś w środku zrezygnował z wyjścia na zewnątrz. Kid znała tą miejscówę. Jej ojciec lubił tam pić od czasu do czasu i pogaworzyć po irlandzku.
- Niestety fora jubilerskie pozostają pozbawione informacji jakiejkolwiek. Informacji o mistycznych i legendarnych kamieniach i biżuterii jest pizdyliard, miały drugie tyle właściwości, nazw, pochodzenia... Wśród tego zalewu trudno jej dojść do innych wniosków niż taki, że jej wisiorek jest magiczny. Nawet jeśli było to kompletnie pozbawione sensu.
- W sprawie tatuaży otrzymuje podobną informację zwrotną co Kid, zwielokrotnioną przez liczbę kultur, które tatuaże stosują. Nade wszystko rzuciło jej się w uszy, że od początku miały wartość rytualną i mistyczną. No i że ich wyprodukowanie na skórze wymagało olbrzymiego nakładu czasu i energii...
- Testy wskazują, że brak jest jakichkolwiek narkotyków i chorób zakaźnych.
- I dzieli się z dziewczynami informacjami o naszyjniku, panie Smithie i swoich tatuażach. - dzieli się.

SALOME

-wygłaskuje mocno odnalezioną Chilly i myje Bestię.- wygłaskane
-Testy wskazują, że brak jest jakichkolwiek narkotyków i chorób zakaźnych.
-Salome wiele nie trzeba, by użeczony kolega technik dał nagrania o jakie prosiła. Wnioski z oglądania pana Smitha piętro wyżej. Jeśli chodzi o nią - pojawiła się przy magazynie. Otworzyła drzwi i weszła do środka z psami. Kilka godzin później wyszła okrwawiona z psami i dwoma kobietami. Koniec.
-Śledztwo w podziemiach zaprowadziło ją do kamiennej ściany. Nie dało jej się otworzyć w żaden sposób. Nie znalazła również zamka, analogicznego do tego wewnątrz. Właściwie... wyglądało to po prostu jak zakończenie tunelu litym głazem narzutowym, na tyle dużym, że wydawał się być prosty.
- Sprawa denatki została całkowicie przez policje zbagatelizowana. Szefa nie było (chora na raka żona), nie miał kto przypilnować sprawy zgonu NN. Jej nufczenie na miejscu nic niestety nie dało. Z monitoringu wiadomo było tyle, że pochylna, kołysząca się staruszka owinięta szmaciastym płaszczem wyszła ze stacji metra i doczłapała do ów góry śmiecia, które okazało się ostatecznie jej miejscem zgonu. Potem widać zaaferowaną dwójkę smarków - Alena, którego kojarzyła z laboratorium policyjnego (trzy po trzy, coś tam dwa razy gadali) i laskę z kawiarni, w której podkochiwało się kilku z Yardu, ale wieść głosiła, że ta oddała już serce laborantowi, który niestety tego nie zauważał. Nawet były zakłady, kiedy się zorientuje i co wtedy zrobi. Kiedy przeglądała je któryś raz z kolei zdała sobie sprawę, że widać jak dziewczyna idzie z przodu i co jakiś czas pokazuje chłopakowi... Salome, mogła mieć wrażenie, że na prawdę jest z nią źle - pokazuje kruka. Czarny, skrzydlaty punkt, ledwie widoczny w miejskich latarniach, podlatywał kawałek i czekał aż ludzie podejdą. Rutyniarze tego nie zobaczą, przeczytają w raporcie "wieczorna (4 rano!) przechadzka i nie przejrzą monitoringu, ale Szalą przeglądała i wariowała coraz bardziej obserwując ptaka. Z drugiej strony, nawet gdyby ktoś to zobaczył... i tak uznano, że są ważniejsze sprawy - zwłaszcza, że nikt nie zgłaszał braku staruszki, gdy komisariaty były zalewane kolejnymi zgłoszeniami. Według statystyk liczba zaginięć drastycznie zwiększyła się miesiąc temu. Właściwie w ciągu dnia Szalą miała pełne ręce roboty z psami, niestety trop często urywał się przy Tamizie, w metrze albo zwyczajnie wietrzał. Sprawy były bagatelizowane, bo to przecież żebrak zgłosił, bo jakieś przyćpane dziecko na rajdzie opowiadało niestworzone bujdy o zakapturzonych rosłych facetach, którzy zaciągneli koleżankę do studzienki kanalizacyjnej. Policja była przeciążona tymi sprawami, ale wciąż udawano, że nic takiego się nie dzieje. Zwykle bowiem byli to ludzie z marginesu ( co złośliwsi mogli dodać, że w końcu ktoś sprząta szczury). A jednak, dwa dni po powrocie z podziemi komisariat zalała prawdziwa lawina zgłoszeń nieco odmiennych - młodzież z dobrych domów, ludzie w kwiecie wieku - wyszli spotkać się z przyjaciółmi i nie wrócili. Za każdym razem ten sam scenariusz, ta sama wymówka. Było to dziwne. Co jeszcze... metro było zalane. Ludzie mówili o krokodylach, które pływają w wodzie. Wodzie, która ponoć była ... słona.
- dostała nową broń na poczekaniu wymyślając wiarygodną bajeczkę co się stało ze starą
- Wycina kawałek skóry. Donosi do kolegi. Brzmi nawet wiarygodnie. Kolega patrzy na próbkę i pyta - jakie zmiany? Na wyciętym kawałku nie widać już niebieskiego, choć mogłaby rękę dać sobie uciąć, że wybrała tylko niebieski kawałeczek.

Proszę wskazać miejsce od jakiego zaczynacie wspólne śledztwo. Tam zaczniemy drugi rozdział Smile
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Deklaracje między sesjami   

Powrót do góry Go down
 
Deklaracje między sesjami
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Przeklęta Wioska :: Technikalia-
Skocz do: